W Rodezji Południowej (obecnie Zimbabwe) istniały dwa polskie osiedla: Marandellas i Rusape (oraz ośrodek szkolny Digglefold). Jak inne rodezyjskie osiedla powstały one prawie rok później niż osiedla w Afryce Wschodniej, gdyż pierwsze transporty Polaków ewakuowanych wcześniej ze Związku Sowieckiego dotarły tam w lutym 1943 r. Oprócz tych stałych osiedli powstał w Rodezji Południowej też specjalny ośrodek szkolny – w Digglegold, gdzie w pierwszych latach swojego pobytu na Czarnym Lądzie uczyła się młodzież żeńska (w Państwowym Gimnazjum Ogólnokształcącym i Liceum Humanistycznym). Warto dodać, że młodzież męska kształciła się wówczas
w analogicznym ośrodku w Rodezji Północnej w Livingstone, w Państwowym Gimnazjum Ogólnokształcącym. W obu tych miejscach nauczycielską kadrę stanowili uchodźcy polscy z tzw. grupy cypryjskiej – pierwszej jaka dotarła do Afryki (w okresie 1941-1942). Były to przeważnie osoby z wyższym wykształceniem, w tym profesorowie wyższych uczelni, które znalazły się na wyspie w 1940 roku (trafili tam z Rumunii, dokąd uciekli z ogarnianej w 1939 roku wojną Polski). Z czasem okazało się, że utrzymywanie dwóch doskonałych ośrodków  szkolnych poza osiedlami stałymi jest zbyt kosztowne. Wybudowano więc duży ośrodek szkolny w osiedlu Lusaka w Rodezji Północnej. Stanowiło go gimnazjum i liceum koedukacyjne dla młodzieży z obu Rodezji. W okresie likwidowania osiedli polskich w Rodezji Południowej, gdy przeniesiono ich mieszkańców do przejściowego obozu  Gatooma (w Rodezji Południowej), dzieci
i młodzież kontynuowały naukę w tym obozie. W stałych osiedlach miały jednak zapewniony dostęp do szkół powszechnych i zawodowych (albo chociaż zawodowych kursów, co zresztą zdarzało się częściej).

Osiedle Rusape znajdowało się w zasadzie niedaleko miejscowości Rusape, w buszu, osiedle składało się
z siedemdziesięciu kilku murowanych, krytych blachą domków z maleńkimi ogródkami. W środku znajdował się jedyny ciekawy budynek – kaplica składająca się z trzech murzyńskich okrągłych chat, ustawionych według pomysłu księdza osiedlowego Zygmunta Siemaszki. Miało tez osiedle swoją farmę świń, bydła i kur, miało stołówki, kawiarnię, łazienki
z prysznicami, szpitalik, pracownię krawiecką… Zamieszkiwało je w 1944 roku ponad 700 osób, w tym ponad 250 dzieci. Marandellas było nieco mniejsze (ponad 600 osób w 1944), też miało dwie stołówki, kuchnię,  ponadto łazienki, pralnię, plac apelowy, szpitalik…, a zatem wszystko podobnie jak w oddalonym o 120 km Rusape.

Było też Marandellas skanalizowane, miało system nawodnienia dla ogródków uprawnych. Jak w Rusape działało tam harcerstwo, szkolnictwo… Różnica główna polegała na tym, że życie kulturalne w Marandellas skupiał postawiony przez uchodźców Dom Polski, przy wsparciu Polonii amerykańskiej. Tam była świetlica, gdzie znajdowała się
mini-biblioteka, była sala widowiskowa ze sceną, a także warsztat krawiecki i szewski, salon fryzjerski…

W osiedlach Rusape i Marandellas nauka odbywała się na początku w ogólnych stołówkach, gdzie uczniowie
i uczennice, nie mający odpowiednich dokumentów ukończenia poprzednich klas, byli grupowani w klasach według ich wieku. Nie było w pierwszym okresie żadnych podręczników, papieru, ani ołówków, ale później władze rodezyjskie dostarczyły różne przybory szkolne. W Rusape kierowniczką szkoły powszechnej mianowano panią Szpakowską. Prowadziła ją z dużą energią i surowością. Pod jej kierownictwem uczyło przynajmniej pięć nauczycielek. Oprócz szkoły powszechnej istniała tam żeńska szkoła przysposobienia gospodarczego dla dziewcząt, które z jakiegoś powodu nie dostały się do Digglefold. W Marandellas była także tylko szkoła powszechna i przedszkole.  Prowadzono ponadto różne kursy praktyczne, jak pisania na maszynie, gospodarstwa domowego, języka angielskiego itp. Dziewczęta po skończeniu szkoły powszechnej na dalszą naukę jechały do pobliskiego Digglefold. Natomiast chłopcy z osiedli w Rusape i Marandellas kwalifikujący się do gimnazjum byli wysyłani początkowo (od 1944 roku) do Livingstone, gdzie było polskie gimnazjum męskie, a po jego zlikwidowaniu do Lusaki (od 1945 roku), gdzie założono  gimnazjum koedukacyjne. Pod koniec 1946 r., gdy zaczęto rozwiązywać polskie osiedla uchodźcze w Rodezji, mieszkańcy Rusape, Marandellas i Digglefold zostali przeniesieni do Gatoomy, która stała się dla nich obozem przejściowym; dziewczęta i chłopcy z tych osiedli, którzy uczyli się w Digglefold i w Lusace, dołączyli do rodzin i dalej uczyli się w przejściowym obozie Gatooma. Działało tam Państwowe Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące pod dyrekcją generała dr Ferdynanda Zarzyckiego. W Gatoomie nauka ciągle trwała, ale liczba mieszkańców obozu powoli się zmniejszała. Niektórzy zaczęli wracać do Polski, a inni starali się o wyjazd do Anglii, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii i innych krajów.

Żródło: http://kresy-siberia.org/afryka/

RODEZJA

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now